Kawały o rodzinie, znajomych oraz sytuacyjne
Na plaży podchodzi do dziewcząt kulturysta, pokazuje swoje bicepsy i mówi:
- Bombowe co nie?
Na to jedna: - Może i bombowe, tylko lont jakiś krótki
- W szkole dla dziewcząt nauczycielka mówi:
- Żyjemy, dziewczęta, w bardzo trudnych czasach. Pamiętajcie, że w chwili pokusy każda musi sobie zadać pytanie: czy godzina przyjemności jest warta całego późniejszego życia we wstydzie?
Na to jedna z dziewcząt wstaje i pyta: - Przepraszam, ale jak zrobić, żeby przyjemność trwała godzinę?
- Na budowę przychodzi kontrola. A tu widzi, że robotnicy ganiają z pustymi taczkami. Zdziwieni pytają jednego, co się dzieje.
- Panie, zapierdziel mamy taki, że nawet nie ma czasu załadować.
- - Tato co to jest?
- To są czarne jagody synku.
- A dlaczego są czerwone?
- Bo są jeszcze zielone.
- - Mamusiu, czy diabeł jest mężczyzną?
- Nie, jest o wiele gorszy od mężczyzny.
- A więc jest kobietą.
- Małgosia do matki:
- Mamusiu jestem w ciąży.
- Dziecko, a gdzie ty miałaś głowę?
- Pod kierownicą...
- - Mamo, wiesz ile jest pasty do zębów w tubie?
- Nie wiem...a ty wiesz?
- Od telewizora do kanapy...
- Rozmawia dwóch znajomych:
- Gdzie spędziłeś wakacje?
- A wiesz byłem przez tydzień na Krecie.
- Oj! Biedny ten kret....
- - Cześć, jak ty ładnie wyglądasz! Ile obecnie ważysz?!
- W okularach 60 kilogramów.
- A bez okularów?
- Bez okularów nie mogę odczytać wyniku.
- - Skąd się wziąłeś na świecie?
- Mama mówi, że bocian mnie rzucił w kapustę.
- To dlatego jesteś głąbem.
- Wchodzi facet do sklepu i mówi:
- Poproszę bllll ziemniaków.
- Czego dwa kilo?
- Ciocia spotyka Marysię:
- Co słychać, Marysiu?
- Mamusia urodziła braciszka.
- Ale przecież wasz tatuś jest już od trzech lat za granicą!
- Tak, ale często pisze...
- - Tato, dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka?
- Nie pyskuj smarkaczu, jedz co ci przygotowałem!
- Grymaśna dama przymierza kapelusze. Podoba jej się dopiero dwudziesty piąty.
- Ile płacę?
- Nic, bo to ten, w którym pani przyszła.
- Zima, Nad przeręblą siedzi dwóch wędkarzy. W pewne chwili jeden z nich przykłada rękę do policzka. Drugi patrzy zdziwiony i pyta:
- Co ci jest? Ząb cię boli?
- Nie, rozmrażam robaki.
- Chłopak zaprosił na randkę swoją przyjaciółkę. Spacerują po mieście i w pewnym momencie mijają elegancką restaurację.
- Ach, jaki niesamowity zapach... – mówi dziewczyna.
- Podoba ci się? Bo jeśli tak, to możemy przejść się tędy jeszcze raz.
- - Moja starsza siostra widzi w ciemnościach.
- E tam, bujasz!
- Mówię prawdę. Wczoraj siedziała ze swoim chłopakiem w ciemnym pokoju i mówiła: - Ale ty jesteś nie ogolony....
- - Jeszcze raz zapewniam pana, panie władzo, że ten pies nie jest mój.
- Ale za panem idzie.
- Pan również za mną idzie, chociaż do mnie pan nie należy.
- Wchodzi zakonnica do tramwaju i krzyczy:
- Medaliki do kontroli!
Na to jeden z podróżnych wyciąga duży krzyż i wola:
- Ja mam miesięczny...
- - Dlaczego twój mąż tak wczoraj wieczorem krzyczał?
- Bo nie chciałam mu powiedzieć, na co wydałam wszystkie pieniądze.
- A dziś rano?
- No bo mu wreszcie powiedziałam.
Generał do szeregowców:
- Z prośbami walcie do mnie jak do własnego ojca!
Na to ktoś woła:
- Tato, pożycz mi 200 zł i kluczyki do wozu!
- Przychodzi gość do piekarni:
- Poproszę 999 bułek.
- To może od razu podać 1000?
- Żartuje pani, kto by tyle zjadł?
- - Kochanie ile łyżeczek cukru ci wsypać do kawy?
- Pięć, tylko nie mieszaj, bo nie lubię zbyt słodkiej.
- - Co u ciebie nowego, Zdzichu pyta jeden.
- Żona mnie zdradza.
- Ale nie o to pytam, pytałem: co nowego
Zobacz : Dowcipy abstrakcyjne
Artykuł z dnia: 2010-05-05
Aktualizacja: 2010-12-15 10:06
Aktualizacja: 2010-12-15 10:06
Podobne artykuły: | Polecamy: |



