Wieszjak.pl
Panorama Firm
 Moda i urodaUroczystościDzieckoByć kobietąEzoterykaZdrowieDietyKuchniaNarzędziaForum

Kawały o bacy - część 2

Zobacz artykuły na temat:angielski humorkawały

Idzie turysta po górach i widzi górala kucającego pod krzaczkiem. Turysta pyta go: - Gazdo co robicie?

- Nic, ino srom.

- A portki?

- Ło Jezusicku!

Zobacz : dowcipy o bacy - część 1

  • Siedzi baca i Japończyk i sobie piją. W pewnym momencie Japończyk mówi do bacy: - Potrafię tak cię stuknąć, że się nie pozbierasz.

    - Nie wierzę - mówi baca.

    No to Japończyk go walnął tak, że baca spadł z ławy. Po pięciu minutach baca wstał i pyta, co to było? A Japończyk odpowiada: To było: Ka-Ra-Te.

    Na to baca mówi: - Jo tyz potrafię tak cię trzepnoć. I t walnął, że Japończyk leżał tydzień w szpitalu. Po wyjściu pyta się bacy: - Baco, a co to było?

    - Ciu-pA-gA.

      
  • Para nowożeńców przyjechała w góry na tydzień miodowy, pod namiot. Pogoda nie dopisała, więc wynajęli pokój u bacy. Baca pokój wynajął, ale chciał dorobić na posiłkach. W pierwszy dzień młodzi siedzą w pokoju i nie schodzą. Drugi dzień to samo. Na trzeci i czwarty bez zmian. W końcu baca nie wytrzymał i załomotał w drzwi: - Zyjecie jesce?

    - Żyjemy, baco, żyjemy.

    - A cym to zyjecie?

    - Miłością baco.

    - To jak se tak zyjecie panocku, to wos proszę nie wyrzucajcie skórek za łokno, bo mi się już trzy kaczki zadławiły.

      
  • Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę, który pasie sobie owce: czarne i białe. Turysta pyta:

    - Baco, ile mleka dają te owce?

    - Ano białe czy czorne?

    - No wszystkie.

    - Białe dwa litry.

    - A czarne?

    - Tyż dwa litry.

    - A ile trawy jedzą?

    - Białe czy czorne?

    - No wszystkie.

    - Białe trzy kilo.

    - A czarne?

    - Tyż trzy kilo.

    Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się, że białe owce nie różnią się niczym innym o czarnych. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta bacę jeszcze raz: - 8, 128, 128...No to, czemu baco je tak rozróżniacie?

    - Ano białe owce są moje.

    - A czarne czyje?

    - Ano tyż moje.

      
  • Turystka zgubiła w górach drogę do schroniska. Gdzieś w oddali spostrzega górala i woła do niego: - Pasterzu!

    Ponieważ góral nie reaguje, turystka krzyczy coraz głośniej:

    - Pasterzu! Do was wołam. Nie słyszycie mnie?!

    Wreszcie góral przemówił:

    - Widzicie paniusiu, w Polsce jest tylko dwóch pasterzy: Prymas i premier Miller. Prymas jest od owieczek, a Miller od baranów. A ja jestem baca.

      
  • Na drodze w górach turyści spotykają bacę jadącego furmanką. Pytają:

    - Baco, a gdzie jedziecie?

    - A do Poronina.

    - Przecież to nie w tą stronę!

    - A co ja bede koniom się sprzeciwiać?

Zobacz : dowcipy o bacy - część 3


Niezbędnik »

Flirt towarzyskiChińskie ciasteczko
Kalendarz KsiężycowyPsychotesty
Szukaj wśród 221 742 oddziałów lub poradni

Społeczność »

Zadaj pytanie na forum
Ekspert wieszjak.pl

Iwona Jakubiak

Kosmetolog
Zostań naszym ekspertem
dukeaecckw02ja_jagienkabarszym
dukeaecckw02ja_jagienkabarszym
Dołącz do naszego grona