- Panie kapitanie, czy pan wie, że szeregowy Kowalski skoczył bez spadochronu? - Oszalał. To już dzisiaj trzeci raz. Właściwie to saper myli się dwa razy w życiu. Pierwszy raz wtedy, gdy zostaje saperem
Mały Szkot prosi ojca o pieniądze na karuzelę.- Jeszcze czego! Nie wystarcza ci, że ziemia się kręci?! - Co zrobiłeś żeby przestać się jąkać?- Musiałem zadzwonić do USA, a wiesz ile to kosztuje! Weterynarz przyjechał do gospodarstwa żeby zapłodnić krowy. Skończył, wsiadł do samochodu i chce już odjeżdżać, ale krowy otoczyły samochód i nie pozwalają mu ruszyć. W końcu facet odkręca szybkę i pyta:- No o co chodzi? Na to krowy: - A buuuuuuuuzi? Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:- Węgiel przywiozłem!Na to koń który prowadził wóz odwraca się i mówi:- Jasne, ty przywiozłeś... W sobotę Jasiek przychodzi do proboszcza i mówi:- Chcę jutro wziąć ślub z Kaśką.- Jutro? To niemożliwe, za mało czasu na przygotowanie!- Wszystko mi jedno, czy ksiądz proboszcz da mi ślub, czy nie. Ja i tak w poniedziałek zaczynam! Początkujący myśliwy tłumaczy swojemu sąsiadowi: - Nie ma bardziej chytrych zwierząt od lisa. Wczoraj przez cały dzień tropiłem jednego lisa, a gdy w końcu go zastrzeliłem, okazało się, że to pies! Po polowaniu główny łowczy skrupulatnie podlicza upolowana zwierzynę: - Czterdzieści zajęcy, sześć lisów, trzy dziki, jeden jeleń i jeden naganiacz. Spotykają się dwaj jaskiniowcy. - Cześć, australopitek! - Nie jestem australopitek, tylko neandertalczyk! - Gościu! Aleś ty zważniał przez ten milion lat!